Ciemno, jaśniej... ale jasno! No i jestem!

Narodziny!
31-07-2008

Na świat przyszedłem 5 czerwca 2008 roku, jako pierwszy z miotu, na jednym z pod wrocławskich osiedli. Miałem ośmioro rodzeństwa, więc często łokciami musiałem przebijać się do cyca mojej mamy. Później zawsze byłem pierwszy do karmienia i ostatni odchodziłem od miski. Byłem największy i rozstawiałem swoje rodzeństwo po kątach.

           

Niestety niewiele pamiętam z tamtego okresu. Na początku nie wiedziałem, co się wokół mnie dzieje. Nie widziałem, nie słyszałem, a jedyne co pamiętam, to ciepło matczynego ciała. Liczyło się tylko: najeść się i wyspać.

           

Jako pierwszy zacząłem szczekać i "stawiać się" swoim opiekunom, którzy byli dla mnie bardzo wyrozumiali, ale jak trzeba było, to pokazywali, gdzie jest moje miejsce. Żyłem tak sobie do 22 lipca 2008r. W ten dzień przyjechali po mnie moja nowa Pani i Pan.

           


Tworzenie stron WWW